IMO wystarczyłby taki niewielki regulamin na wybór admina, czy ciecia, czy jak go tam zwą:
1. Kandydat musi być zarejestrowany od min. miesiąca i mieć min. 50 edycji. 2. Przed głosowaniem jest tydzień czasu, by zainteresowani mogli zapoznać się z kandydatem, jego edycjami itp. Moża wówczas równierz zadawać pytania , wyrażać opinie itp. 3. Po upływie tygodnia trwa tygodniowe głosowanie. Kandydat przechodzi, jeśli uzyskał większość głosów za, czyli GŁOSY ZA > GŁOSY PRZECIW + GŁOSY WSTRZYMALI SIE
Dlaczego taki regulamin: Ad 1. To nie sugeruje, że 50 edycji to ilość wystarczająca, ale chodzi o to, by wyeliminować ewidentnie bezsensowne kandydatury, oraz żeby nie było sytuacji w której ktoś "dla jaj" zarejestruje się ileśtam razy i zgłosi naraz wiele kandydatur bez jednej nawet edycji.
Ad 2. Po to, żeby nikt nie podejmował pochopnych decyzji.
To co może być istotne dla jednych, będzie mniej ważne dla innych. Każdy we własnym sumieniu powinien zdecydować czy jest za kandydatem czy nie. Jeśli ktoś uważa, że kandydat powinien mieć minimum 1000 edycji to niech głosuje przeciw, ale ktoś inny może uważać inaczej i głosować za. Większość zawsze ma racje :)
CD napisał(a):
IMO wystarczyłby taki niewielki regulamin na wybór admina, czy ciecia, czy jak go tam zwą:
- Kandydat musi być zarejestrowany od min. miesiąca i mieć min. 50 edycji.
- Przed głosowaniem jest tydzień czasu, by zainteresowani mogli zapoznać się z kandydatem, jego edycjami itp. Moża wówczas równierz zadawać pytania , wyrażać opinie itp.
- Po upływie tygodnia trwa tygodniowe głosowanie. Kandydat przechodzi, jeśli uzyskał większość głosów za, czyli GŁOSY ZA > GŁOSY PRZECIW + GŁOSY WSTRZYMALI SIE
Dlaczego taki regulamin: Ad 1. To nie sugeruje, że 50 edycji to ilość wystarczająca, ale chodzi o to, by wyeliminować ewidentnie bezsensowne kandydatury, oraz żeby nie było sytuacji w której ktoś "dla jaj" zarejestruje się ileśtam razy i zgłosi naraz wiele kandydatur bez jednej nawet edycji.
Ad 2. Po to, żeby nikt nie podejmował pochopnych decyzji.
50 trochę za mało aby uniknąć głosów typu "jeszcze trochę", może 2 miesiące stażu i 500 edycji, to wychodzi trochę ponad 8 edycji dziennie, chyba wystarczy aby poznać kandydata.
I punkt: "Kandydaturę uważa się za zaakceptowaną, gdy po 7 dniach od daty zgłoszenia nie będzie wobec niej głosu sprzeciwu zawierającego udokumentowane zarzuty lub 3 głosów wyrażających brak zaufania do kandydata, w tym co najmniej dwóch od osób mających status administratora."
Zamienić na:
"Kandydaturę uważa się za zaakceptowaną, gdy po 7 dniach od daty zgłoszenia kandydat uzyska 80% głosów poparcia"
A tutaj: "Kandydatura podlega ocenie, gdy zgłaszający się jest zalogowanym od co najmniej trzech miesięcy wikipedystą, mającym minimum 1000 edycji i jest zapisany na listę dyskusyjną Polskiej Wikipedii."
Usunąć fragment o liście dyskusyjnej bo i tak to jest martwy zapis.
...Błagam, nie, po prostu nie. Ta cała dyskusja zaczęła się od tego, że wprowadzono regulamin. Wprowadzając jakikolwiek inny regulamin nic się nie poprawi. Jeżeli coś ma się wydarzyć, to trzeba zamienić "regulamin" na "zalecenia".
Pozdrawiam, Dariusz "Datrio" Siedlecki
DS> ...Błagam, nie, po prostu nie. Ta cała dyskusja zaczęła się od tego, DS> że wprowadzono regulamin. Wprowadzając jakikolwiek inny regulamin nic DS> się nie poprawi. Jeżeli coś ma się wydarzyć, to trzeba zamienić DS> "regulamin" na "zalecenia".
Mogą być i "zalecenia" byle nikt nie oceniał cudzych głosów i nie usiłowała naginać zasady wyboru (np. konieczne 80% głosów poparcia). No i ważne by nowy regulamin/zalecenia zostaly demokratycznie przyjęte w głosowaniu na Wikipedii.
Radomił Binek napisał(a):
DS> ...Błagam, nie, po prostu nie. Ta cała dyskusja zaczęła się od tego, DS> że wprowadzono regulamin. Wprowadzając jakikolwiek inny regulamin nic DS> się nie poprawi. Jeżeli coś ma się wydarzyć, to trzeba zamienić DS> "regulamin" na "zalecenia".
Mogą być i "zalecenia" byle nikt nie oceniał cudzych głosów i nie usiłowała naginać zasady wyboru (np. konieczne 80% głosów poparcia). No i ważne by nowy regulamin/zalecenia zostaly demokratycznie przyjęte w głosowaniu na Wikipedii.
Zalecenia też będą stwarzać mozliwość naginania zasad, muszą być konkretnie ale rozsądnie ustanowione reguły. Może niech się zwolennicy limitów wypowiedzą czy warunek 2 miesięcy stażu i 500 edycji jest ich zdaniem wystarczający aby poznać kandydata i uniknąc głosów "jeszcze nie teraz" a jeśli nie to niech przedstawią swoje propozycje. Tylko bez uzasadnien typu "Jak ja zostałem adminem to miałem ponad 2000 edycji i pol roku stażu" bo znowu będzie tyle propozycji co wypowiadających się.
On 5/7/05, MariuszR <mariuszr_77(at)gazeta.pl> wrote:
Zalecenia też będą stwarzać mozliwość naginania zasad, muszą być konkretnie ale rozsądnie ustanowione reguły.
Nie zrozumieliśmy się - zalecenia oznaczają brak możliwości naginania zasad, bo takowych nie ma. Regulamin tworzy zasady. Zalecenia sugerują coś, ale nie tworzą zasad.
On Sat, May 07, 2005 at 03:24:36PM +0200, MariuszR wrote:
50 trochę za mało aby uniknąć głosów typu "jeszcze trochę", może 2 miesiące stażu i 500 edycji, to wychodzi trochę ponad 8 edycji dziennie, chyba wystarczy aby poznać kandydata. I punkt: "Kandydaturę uważa się za zaakceptowaną, gdy po 7 dniach od daty zgłoszenia nie będzie wobec niej głosu sprzeciwu zawierającego udokumentowane zarzuty lub 3 głosów wyrażających brak zaufania do kandydata, w tym co najmniej dwóch od osób mających status administratora."
Zamienić na:
"Kandydaturę uważa się za zaakceptowaną, gdy po 7 dniach od daty zgłoszenia kandydat uzyska 80% głosów poparcia"
A tutaj: "Kandydatura podlega ocenie, gdy zgłaszający się jest zalogowanym od co najmniej trzech miesięcy wikipedystą, mającym minimum 1000 edycji i jest zapisany na listę dyskusyjną Polskiej Wikipedii."
Usunąć fragment o liście dyskusyjnej bo i tak to jest martwy zapis.
Regulaminy, załączniki do regulaminów i aneksy do załączników ... Być może w ten sposób za 5 lat dojdziemy do idealnego regulaminu, o rozmiarach niewielkiej książki.
A możemy też wyrzucić wszystkie regulaminy i robić to tak jak kiedyś dopóki nie pojawią się autentyczne poważne i powtarzające się problemy ze starym sposobem.
Tomasz Wegrzanowski napisał(a):
Regulaminy, załączniki do regulaminów i aneksy do załączników ... Być może w ten sposób za 5 lat dojdziemy do idealnego regulaminu, o rozmiarach niewielkiej książki.
A możemy też wyrzucić wszystkie regulaminy i robić to tak jak kiedyś dopóki nie pojawią się autentyczne poważne i powtarzające się problemy ze starym sposobem.
To co proponuję jest co prawda regulaminem ale jest na tyle jednoznaczne że nie wymaga aneksów, i nie daje możliwości naginanania tych zasad. Poprzednie zasady mają tyle samo przeciwników co zwolenników, trzeba wypracować jakiś kompromis. Ja nie jestem ani za starym regulaminem ani za nowym, jestem za takim który nie będzie pozostawiał żadnych wątpliwości , kandydat po 7 dniach ma zobaczyć wynik głosowania i wiedzieć że został zaakceptowany lub nie bez zastanawiania się czy ten jedne głos sprzeciwu to jest wystarczająco udokumentowany czy też nie. Powinno to też być na rękę biurokratom bo w przypadku np. bierzącego głosowania nad kandydaturą Rolo zarówno przy starych zasadach jak i tych nowych muszą podjąc decyzję i jaka by ona nie była t o mogą spotkac się z krytyką zarówno z jednej jak i drugiej strony.
50 trochę za mało aby uniknąć głosów typu "jeszcze trochę", może 2
miesiące stażu i 500 edycji, to wychodzi trochę ponad 8 edycji dziennie, chyba wystarczy aby poznać kandydata.
Ale właśnie o to mi chodzi, żeby nie odbierać komuś prawa na zagłosowanie ZA, jeśli uważa, że np. 100 edycji wystarczy. Po prostu - trzeba dać więcej swobody, a liczbę nakazów i zakazów ograniczyć do minimum.
miesiące stażu i 500 edycji, to wychodzi trochę ponad 8 edycji dziennie, chyba wystarczy aby poznać kandydata.
Ale właśnie o to mi chodzi, żeby nie odbierać komuś prawa na zagłosowanie ZA, jeśli uważa, że np. 100 edycji wystarczy. Po prostu - trzeba dać więcej swobody, a liczbę nakazów i zakazów ograniczyć do minimum.
Ja Cię rozumiem, ale ten limit miał za zadnie chronić dobrze rokujących kandydatow przed takimi sprzeciwami gdzie uzasadnieniem jest jeszcze mały staż na wiki. Lepiej aby poczekali jeszcze z miesiąc niż zostali zniechęceni odrzuceniem ich kandydatury bo jeszcze nie wszyscy ich wzdążyli poznać.
Ja Cię rozumiem, ale ten limit miał za zadnie chronić dobrze rokujących kandydatow przed takimi sprzeciwami gdzie uzasadnieniem jest jeszcze mały staż na wiki. Lepiej aby poczekali jeszcze z miesiąc niż zostali zniechęceni odrzuceniem ich kandydatury bo jeszcze nie wszyscy ich wzdążyli poznać.
Tylko że okazuje się że limity (np. limit 1000) odniósł wręcz odwrotny skutek. Wikipedysta, który normalnie stałby się adminem - nie mógł nim zostać bo nie maił 1000 edycji. Poza tym w zwykłym głosowaniu (a nie na zasadzie liberum veto) jedna, czy nawet 2 osoby uważające, że np. 500 edycji to za mało nic nie zmieni jeśli cała reszta będzie głosowała za przyjęciem kandydata.
Tylko że okazuje się że limity (np. limit 1000) odniósł wręcz odwrotny skutek. Wikipedysta, który normalnie stałby się adminem - nie mógł nim zostać bo nie maił 1000 edycji. Poza tym w zwykłym głosowaniu (a nie na zasadzie liberum veto) jedna, czy nawet 2 osoby uważające, że np. 500 edycji to za mało nic nie zmieni jeśli cała reszta będzie głosowała za przyjęciem kandydata.
Datrio jest adminem na Wikinews, jest aktywny na meta: i jest w komisji wyborczej w wyborach do zarządu Fundacji Wikimedia. Według mnie dla ludzi bardzo aktywnych w innych projektach i mających tam już uprawnienia adminów limit edycji powinien być zniesiony albo przynajmniej znacznie zmniejszony.
Datrio jest adminem na Wikinews, jest aktywny na meta: i jest w komisji
wyborczej
w wyborach do zarządu Fundacji Wikimedia. Według mnie dla ludzi bardzo aktywnych w innych projektach i mających tam już uprawnienia adminów limit edycji powinien być zniesiony albo przynajmniej znacznie zmniejszony.
No i bardzo dobrze i zgodnie z regulaminem proponowanym przeze mnie miałbyś prawo głosować ZA i ten głos byłby jak najbardziej ważny.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:CD/Prosty_regulamin
----- Original Message ----- From: "CD" MailToCD@wp.pl To: "Polish Wikipedia mailing list" wikipl-l@Wikipedia.org Sent: Saturday, May 07, 2005 2:43 PM Subject: [Wikipl-l] Nowy regulamin
IMO wystarczyłby taki niewielki regulamin na wybór admina, czy ciecia, czy jak go tam zwą: 1. Kandydat musi być zarejestrowany od min. miesiąca i mieć min. 50 edycji. 2. Przed głosowaniem jest tydzień czasu, by zainteresowani mogli zapoznać się z kandydatem, jego edycjami itp. Moża wówczas równierz zadawać pytania , wyrażać opinie itp. 3. Po upływie tygodnia trwa tygodniowe głosowanie. Kandydat przechodzi, jeśli uzyskał większość głosów za, czyli GŁOSY ZA > GŁOSY PRZECIW + GŁOSY WSTRZYMALI SIE Dlaczego taki regulamin: Ad 1. To nie sugeruje, że 50 edycji to ilość wystarczająca, ale chodzi o to, by wyeliminować ewidentnie bezsensowne kandydatury, oraz żeby nie było sytuacji w której ktoś "dla jaj" zarejestruje się ileśtam razy i zgłosi naraz wiele kandydatur bez jednej nawet edycji. Ad 2. Po to, żeby nikt nie podejmował pochopnych decyzji. To co może być istotne dla jednych, będzie mniej ważne dla innych. Każdy we własnym sumieniu powinien zdecydować czy jest za kandydatem czy nie. Jeśli ktoś uważa, że kandydat powinien mieć minimum 1000 edycji to niech głosuje przeciw, ale ktoś inny może uważać inaczej i głosować za. Większość zawsze ma racje :)
[pm] Zły pomysł. (1) 50 edycji to jest całe nic - 50 przecinków da się nawstawiać w ciągu godziny. Ten warunek nie ma sensu, tak, jak każde formalne ograniczenie, niezależnie od wysokości. (2) Jaki tydzień? Nonsens. Kandydat na admina podlega ocenie współbliźnich od pierwszej edycji i od pierwszej wypowiedzi w dyskusji, nieustannie i bez przerwy. Na reputację nie zarabia się w jeden wystrzałowy tydzień, tylko miesiącami dłubaniny. (3) Jakie znowu głosowanie? Niby po co? Nad czym? Przecież cały czas chodzi o to, żeby uniknąć tego "kupą mości panowie" i bicia piany. Ma decydować racja, a nie liczba. Jak się kandydat nadaje, to się go ustanawia automatycznie, jak są zastrzeżenia, to wtedy się odmawia.
OT: większość z reguły nie ma racji, ale to już zupełnie inna historia i na ten temat EOT. =========================== Uprzejmości, Paweł Mroczkowski - pawel.mroczkowski@neostrada.pl
[pm] Zły pomysł. (1) 50 edycji to jest całe nic - 50 przecinków da się nawstawiać w ciągu godziny. Ten warunek nie ma sensu, tak, jak każde formalne ograniczenie, niezależnie od wysokości.
Jak to nie ma sensu?? Przecież pod spodem je uzasadniłem!
(2) Jaki tydzień? Nonsens. Kandydat na admina podlega ocenie współbliźnich od pierwszej edycji i od pierwszej wypowiedzi w dyskusji, nieustannie i bez przerwy. Na reputację
nie
zarabia się w jeden wystrzałowy tydzień, tylko miesiącami dłubaniny.
No tak, ale to nie znaczy, że każdy dokładnie wie co zrobił kandydat. Zawsze przed głosowaniem powinna odbyć się dyskusja, by niezdecydowani mieli czas na podjęcie decyzji.
Jakie znowu głosowanie? Niby po co? Nad czym? Przecież cały czas chodzi o to, żeby uniknąć tego "kupą mości panowie" i bicia piany. Ma decydować racja, a nie liczba. Jak się kandydat nadaje, to się go ustanawia automatycznie, jak są zastrzeżenia, to wtedy się odmawia.
Tak i to wszystko samo się robi, nawet to co jest racją a co nie decyduje się samo :)
----- Original Message ----- From: "CD" MailToCD@wp.pl To: "Polish Wikipedia mailing list" wikipl-l@Wikipedia.org Sent: Sunday, May 08, 2005 12:00 AM Subject: Re: [Wikipl-l] Nowy regulamin
[pm] Zły pomysł. (1) 50 edycji to jest całe nic - 50 przecinków da się
nawstawiać w ciągu godziny. Ten warunek nie ma sensu, tak, jak każde formalne ograniczenie, niezależnie od wysokości.
Jak to nie ma sensu?? Przecież pod spodem je uzasadniłem!
[pm] Wybacz, ale to jeszcze nie znaczy, że ma sens. Napisałeś tak: "by wyeliminować ewidentnie bezsensowne kandydatury, oraz żeby nie było sytuacji w której ktoś "dla jaj" zarejestruje się ileśtam razy i zgłosi naraz wiele kandydatur bez jednej nawet edycji." To nie jest potrzebne. Jeżeli kandydatura jest oczywiście bezsensowna, to ktoś zgłosi sprzeciw, z którego umotywowaniem nie będzie problemu. Tak samo zgłoszenie kandydatur bez edycji w ogóle. Miej zaufanie do ludzi, którzy tu pracują, nie jesteśmy cielętami.
(2) Jaki tydzień? Nonsens.
Kandydat na admina podlega ocenie współbliźnich od pierwszej edycji i od pierwszej wypowiedzi w dyskusji, nieustannie i bez przerwy. Na reputację
nie
zarabia się w jeden wystrzałowy tydzień, tylko miesiącami dłubaniny.
No tak, ale to nie znaczy, że każdy dokładnie wie co zrobił kandydat.
Zawsze przed głosowaniem powinna odbyć się dyskusja, by niezdecydowani mieli czas na podjęcie decyzji.
[pm] Ma ogólne wyobrażenie - to wystarczy. Przecież nie będziemy dłubac kandydatowi w życiorysie, bo i po co. Natomiast między zgłoszeniem kandydatury a jej przyjęciem zawsze był tydzień na ewentualny sprzeciw. Z reguły zresztą go (sprzeciwu) nie było.
Jakie znowu głosowanie? Niby po co? Nad czym? Przecież cały czas chodzi o
to, żeby uniknąć tego "kupą mości panowie" i bicia piany. Ma decydować racja, a nie liczba. Jak się kandydat nadaje, to się go ustanawia automatycznie, jak są zastrzeżenia, to wtedy się odmawia.
Tak i to wszystko samo się robi, nawet to co jest racją a co nie decyduje
się samo :)
[pm] Ano tak to już jest w życiu, ze prawdy nie ustala się w głosowaniu.
=========================== Uprzejmości, Paweł Mroczkowski - pawel.mroczkowski@neostrada.pl
[pm] Wybacz, ale to jeszcze nie znaczy, że ma sens. Napisałeś tak: "by wyeliminować ewidentnie bezsensowne kandydatury, oraz żeby nie było
sytuacji
w której ktoś "dla jaj" zarejestruje się ileśtam razy i zgłosi naraz wiele kandydatur bez jednej nawet edycji." To nie jest potrzebne. Jeżeli kandydatura jest oczywiście bezsensowna, to ktoś zgłosi sprzeciw, z
którego
umotywowaniem nie będzie problemu. Tak samo zgłoszenie kandydatur bez
edycji
w ogóle. Miej zaufanie do ludzi, którzy tu pracują, nie jesteśmy
cielętami. Spojrz na to jako na całkość, a nie jakbyś chciał wkleić ten jeden punkt pośród jakiś inne. Ja proponuję, żeby nie było liberum veto, a zwykłe głosowanie i nie mogłoby być sytuacji, że ktoś jest odrzucony, bo ktoś zgłosił sprzeciw. Dodatkowo umotywowany - a kto ma stwierdzać, że umotywowanie jest zasadne??
[pm] Ano tak to już jest w życiu, ze prawdy nie ustala się w głosowaniu.
Prawdy nie, ale wyborów dokonuje się zazwyczaj na drodze głosowania (wybory do sejmu, prezydenta itp. nawet wybory wewnątrz klubów na przewodniczącego). Chyba mówimy o WYBRANIU kogoś na admina a nie o ustalaniu jakiejś prawdy?
Dnia 08-05-2005, nie o godzinie 13:26 +0200, CD napisał(a):
Chyba mówimy o WYBRANIU kogoś na admina a nie o ustalaniu jakiejś prawdy?
Mówimy o ustawieniu komuś falgi admina, aby mógł sprawniej wykonywać niewdzięczne czynności administracyjne. Do tego naprawdę nie trzeba wyborów, głosowań, regulaminów i innych bzdetów odciągających od zasadniczej kwestii - Wikipedii. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku. Te wszystkie "wybory", "głosowania" itp sprawiają, że ktoś mniej obeznany z Wikipedią może sądzić, iż funkcja admina to niewiadomo jaki przywilej... A tak nie jest, o czym uparcie będę przypominał.
Pozdrawiam, Jerry
From: Jarosław Witkowski Subject: Re: [Wikipl-l] Nowy regulamin
Mówimy o ustawieniu komuś falgi admina, aby mógł sprawniej wykonywać niewdzięczne czynności administracyjne. Do tego naprawdę nie trzeba wyborów, głosowań, regulaminów i innych bzdetów odciągających od zasadniczej kwestii - Wikipedii. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku. Te wszystkie "wybory", "głosowania" itp sprawiają, że ktoś mniej obeznany z Wikipedią może sądzić, iż funkcja admina to niewiadomo jaki przywilej... A tak nie jest, o czym uparcie będę przypominał.
Gdy pierwszy raz pojawiłem się na liście byłem bardzo zdziwiony, gdy ktoś zgłaszał swoją kandydaturę. W moim odczuciu to było takie z lekka egoistyczne. Okazało się to standardową procedurą postępowania. Może by tak wprowadzić zalecenie by nie można było samemu się zgłaszać? Tak postępują na en: (i na pewno nie tylko tam) i wydaje mi się to dużo lepsze.
Pozdrawiam, Jerry
A_Bach
JW> Mówimy o ustawieniu komuś falgi admina, aby mógł sprawniej wykonywać JW> niewdzięczne czynności administracyjne. Do tego naprawdę nie trzeba JW> wyborów, głosowań, regulaminów i innych bzdetów odciągających od JW> zasadniczej kwestii - Wikipedii. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku. JW> Te wszystkie "wybory", "głosowania" itp sprawiają, że ktoś mniej JW> obeznany z Wikipedią może sądzić, iż funkcja admina to niewiadomo jaki JW> przywilej... A tak nie jest, o czym uparcie będę przypominał.
Broąc głosowania oczywiście nie mam na myśli, że admin to osoba "wybrana" na super stanowisko.
Jednak admin to ma być OSOBA CIESZĄCA SIĘ ZAUFANIEM OGÓŁU WIKIPEDYSTÓW. Z tym zgodzą się chyba wszyscy.
Pytanie więc brzmi - "jak sprawdzić zaufanie ogółu"
W "starym systemie" wypowiadały się osoby i z reguły zostawało isę adminem, jednak ta metoda była dobra przy kilku aktywnych wikipedystach.
Niektórzy chcą tu "ważyć" wypowiedzi. Ale jak zważyć zaufanie? Orzekać ma "na oko i wyczucie" biurokrata? Dlaczego? Przecież i admin i biurokrata no "no big deal". Dlaczego miałby mieć takie "superuprawnienia"?
Jak sprawdzić to zaufanie przy większej liczbie osób? Ano, najlepiej je zapytać. Taka forma zapytania: "czy uważasz, że wikipedysta X" byłby dobrym adminem, czy masz do niego zaufanie?" - a zapytany odpowiada TAK/NIE. To jest nie tyle głosowanie ile takie minireferendum. Aby sprawdzić poziom zaufania wystarczy policzyć ile osób odpowiedziało na to pytanie TAK.
----- Original Message ----- From: "Radomił Binek" radomil@icpnet.pl To: "Wikipedia" wikipl-l@Wikipedia.org Sent: Sunday, May 08, 2005 6:55 PM Subject: Re: [Wikipl-l] Nowy regulamin
Broniąc głosowania oczywiście nie mam na myśli, że admin to osoba
"wybrana" na super stanowisko. Jednak admin to ma być OSOBA CIESZĄCA SIĘ ZAUFANIEM OGÓŁU WIKIPEDYSTÓW. Z tym zgodzą się chyba wszyscy.
[pm] Tak, pominąwszy to, że nie ma czegoś takiego, jak "ogół wikipedystów". Po prostu - zaufaniem innych wikipedystów.
Pytanie więc brzmi - "jak sprawdzić zaufanie ogółu"
[pm] Stawiając kandydaturę. Pierwszy punkt procedury.
W "starym systemie" wypowiadały się osoby i z reguły zostawało isę
adminem, jednak ta metoda była dobra przy kilku aktywnych wikipedystach.
[pm] Tym lepiej będzie działać przy większej liczbie wikipedystów. Przyczyna jest oczywista - jest prostsza.
Niektórzy chcą tu "ważyć" wypowiedzi. Ale jak zważyć zaufanie? Orzekać
ma "na oko i wyczucie" biurokrata? Dlaczego? Przecież i admin i biurokrata no "no big deal". Dlaczego miałby mieć takie "superuprawnienia"?
[pm] Bo to on ustanawia adminów. I nie "miałby", tylko "ma" - takie są fakty.
Jak sprawdzić to zaufanie przy większej liczbie osób? Ano, najlepiej
je zapytać. Taka forma zapytania: "czy uważasz, że wikipedysta X" byłby dobrym adminem, czy masz do niego zaufanie?" - a zapytany odpowiada TAK/NIE. To jest nie tyle głosowanie ile takie minireferendum. Aby sprawdzić poziom zaufania wystarczy policzyć ile osób odpowiedziało na to pytanie TAK.
[pm] ...czyli jednak głosowanie. Dotychczasowy ("przedregulaminowy") system jest o tyle prostszy, że nie są potrzebne argumenty "za" - wystarczy brak argumentów "przeciw". Pytanie zostaje wystosowane - poprzez zgłoszenie kandydatury. "Tak" odpowiadają (domyslnie) wszyscy, którzy się nie odzywają, na "nie" trzeba się postarać i coś napisać. No i nie wystarczy liczba - moze sobie być i 50 sprzeciwów, jeżeli nie będą sensowne, to nie zaważą na wyniku.
Pozdrowienia,
Radomił Binek
=========================== Uprzejmości, Paweł Mroczkowski - pawel.mroczkowski@neostrada.pl
----- Original Message ----- From: "CD" MailToCD@wp.pl To: "Polish Wikipedia mailing list" wikipl-l@Wikipedia.org Sent: Sunday, May 08, 2005 1:26 PM Subject: Re: [Wikipl-l] Nowy regulamin
[pm] Wybacz, ale to jeszcze nie znaczy, że ma sens. Napisałeś tak: "by wyeliminować ewidentnie bezsensowne kandydatury, oraz żeby nie było
sytuacji
w której ktoś "dla jaj" zarejestruje się ileśtam razy i zgłosi naraz wiele kandydatur bez jednej nawet edycji." To nie jest potrzebne. Jeżeli kandydatura jest oczywiście bezsensowna, to ktoś zgłosi sprzeciw, z
którego
umotywowaniem nie będzie problemu. Tak samo zgłoszenie kandydatur bez
edycji
w ogóle. Miej zaufanie do ludzi, którzy tu pracują, nie jesteśmy
cielętami.
Spojrz na to jako na całkość, a nie jakbyś chciał wkleić ten jeden punkt
pośród jakiś inne. Ja proponuję, żeby nie było liberum veto, a zwykłe głosowanie i nie mogłoby być sytuacji, że ktoś jest odrzucony, bo ktoś zgłosił sprzeciw. Dodatkowo umotywowany - a kto ma stwierdzać, że umotywowanie jest zasadne??
[pm] Głosowanie nie jest do niczego potrzebne. Samo zgłoszenie sprzeciwu nie powoduje odmowy ustanowienia - sprzeciw musi być zasadny. Ostatnie slowo należy, zgodnie z logiką całej sytuacji, do biurokraty.
[pm] Ano tak to już jest w życiu, ze prawdy nie ustala się w głosowaniu.
Prawdy nie, ale wyborów dokonuje się zazwyczaj na drodze głosowania (wybory
do sejmu, prezydenta itp. nawet wybory wewnątrz klubów na przewodniczącego). Chyba mówimy o WYBRANIU kogoś na admina a nie o ustalaniu jakiejś prawdy?
[pm] Na to juz odpowiedział Jerry. _______________________________________________ WikiPL-l mailing list WikiPL-l@Wikipedia.org http://mail.wikipedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l
Zwolennikom regulowania nominacji na admina przedkładam pod rozwagę co następuje:
Mamy kryzys. Nie radzimy sobie z kontrolą nawału edycji. Nie radzimy sobie z revertowaniem edycji pochodzacych od trolli. nie mozemy stworzyć jednolitego frontu antytrollowego. Kuleje kontrola tworzenia stubów i haseł NPA.
Z drugiej strony wikipedię stale edytuje - pi razy oko - 100 osób. Z tego czynnie udziela się około 20 adminów - osób mających uprawnienia kontrolne. Kilkaset edycji dziennie - tyle ostatnio jest, a będzie przecież o wiele więcej - to po prostu za dużo, jak na 20 czynnych adminów. Nie dajemy rady.
Wniosek jest prosty - i wikipedystów, i adminów jest za mało w stosunku do rozmiarów wikipedii. Trzeba się więc starać, by było ich jak najwięcej.
Dlatego nie ma sensu stawianie jakichkolwiek formalnych ograniczeń kandydatom na adminów. Przeciwnie, ludziom, którzy chcą tu pracować, trzeba ułatwić tę drogę jak najbardziej. Dlatego system należy ukształtować tak, że z zasady każdy, kto chce, moze zostać adminem, a odmawia mu się tego tylko w uzasadnionych przypadkach. Te uzasadnione przypadki sprowadzają się do tego, że kandydat nie ma zaufania pozostałych wikipedystów. Bez żadnych formalnych ograniczeń, które nie są w stanie oddać zaufania bądź jego braku wobec konkretnego kandydata.
Dlatego żądam skasowania regulaminu "wyboru" adminów i wprowadzenia (czy też przywrócenia, obojętne) opisanych wyżej zasad. Bez książki regulaminów, bez sterty paragrafów, bez liczenia "edycji". =========================== Uprzejmości, Paweł Mroczkowski - pawel.mroczkowski@neostrada.pl