Artykuł stubowy, dwa zdania. Pod spodem:
-------------------- To jest tylko zalazek artykulu. Jesli mozesz, rozbuduj go.
Tekst na podstawie encyklopedii Wielka Encyklopedia Powszechna Ilustrowana, 1890-1914. Może wymagać uaktualnienia.
Tresc na podstawie Wielka ilustrowana encyklopedja powszechna Gutenberga (Kraków 1929-1932); moze wymagac aktualizacji.
Kategorie stron: Zalazki artykulów | Na podstawie WEPI | Na podstawie Encyklopedji Gutenberga | Norwegia ------------------
informacji typu "śmieci" jest 10 razy tyle, ile tekstu właściwego, każde zdanie inną czcionką, jedno z wcięciem akapitowym, drugie bez, albo w ramce, a ramki w różnych kolorach. Koszmar.
Proponuję to wszystko wywalić i ograniczyć się tylko do kategorii. Np. niech [[Szablon:Stub]] wygląda tak:
[[Kategoria:Zalążek artykuły - pomóż go rozwinąć]]
i już. A [[Szablon:Gutenberg]]:
[[Kategoria:Na podst. XX]]
W ten sposób artykuły nie będą zaśmiecone, wszystkie meta informacje będą w jednej ramce na dole.
Tomasz Sienicki wrote:
i już. A [[Szablon:Gutenberg]]: [[Kategoria:Na podst. XX]]
Zresztą nawet i to jest niepotrzebne. Miejsce na takie informacje jest w "opisie/historii zmian". A tekstów, o których wiadomo, że są nieaktualne, po prostu nie ma po co dodawać.
From: "Tomasz Sienicki" tsca@edb.dk
Tekst na podstawie encyklopedii Wielka Encyklopedia Powszechna Ilustrowana, 1890-1914. Może wymagać uaktualnienia.
Tresc na podstawie Wielka ilustrowana encyklopedja powszechna Gutenberga (Kraków 1929-1932); moze wymagac aktualizacji.
Ja uważam, że to jest robienie sobie kosmicznych jaj. Te teksty mają wyłącznie watość historyczną. Mogą wymagać uaktualnienia. Mogą...
MOGĄ czy MUSZĄ ?!!!
Myślę, że niejeden gość polskiej Wikipedii spadł ze śmiechu z krzesła czytając tę formułkę.
Beno (póki z tekstu nie wieje grozą)/GEMMA
G> Ja uważam, że to jest robienie sobie kosmicznych jaj. Te teksty mają G> wyłącznie watość historyczną. Mogą wymagać uaktualnienia. Mogą... G> MOGĄ czy MUSZĄ ?!!! G> Myślę, że niejeden gość polskiej Wikipedii spadł ze śmiechu z krzesła G> czytając tę formułkę.
Niekoniecznie. Jesli dotycza postaci historycznych, ktore historyczne byly juz w czasach wydania encyklopedii, uaktualnienia nie wymagaja. W ten sam sposob na angielskiej Wikipedii uzywa sie Brittaniki z 1911.
From: "Ausir" fallout@lexx.eu.org
G> Ja uważam, że to jest robienie sobie kosmicznych jaj. Te teksty mają G> wyłącznie watość historyczną. Mogą wymagać uaktualnienia. Mogą... G> MOGĄ czy MUSZĄ ?!!! G> Myślę, że niejeden gość polskiej Wikipedii spadł ze śmiechu z krzesła G> czytając tę formułkę. Niekoniecznie. Jesli dotycza postaci historycznych, ktore historyczne byly juz w czasach wydania encyklopedii, uaktualnienia nie wymagaja. W ten sam sposob na angielskiej Wikipedii uzywa sie Brittaniki z 1911.
Wiele postaci w świetle najnowszych (i tych ciut starszych) badań występuje dziś w zupełnie innym świetle i wzbogacone są o istotne nowe informacje. Porównywanie Britaniki do Polski, w której kilka razy zmieniał się ustrój, były wojny, palono książki, mordowano naukowców, zmieniała się terminologia i język (kilkakrotnie), nawet prace naukowe pisano ku pokrzepieniu serc, ech... długo by wymieniać. A Britanika jest tworzona w niezaburzonej ciągłości dziejów i przede wszystkim opiuje rodzimą wiedzę brytyjską, gdzie nie było zaborów. Polskie encyklopedie były pisane z głowy po spalonaych archiwach i z utrudnionym dostepem do źródeł. Co tu porównywać?
Beno/GEMMA
Niekoniecznie. Jesli dotycza postaci historycznych, ktore historyczne byly juz w czasach wydania encyklopedii, uaktualnienia nie wymagaja. W ten sam sposob na angielskiej Wikipedii uzywa sie Brittaniki z 1911.
Wiele postaci w świetle najnowszych (i tych ciut starszych) badań występuje dziś w zupełnie innym świetle i wzbogacone są o istotne nowe informacje. Porównywanie Britaniki do Polski, w której kilka razy zmieniał się ustrój, były wojny, palono książki, mordowano naukowców, zmieniała się terminologia i język (kilkakrotnie), nawet prace naukowe pisano ku pokrzepieniu serc, ech... długo by wymieniać. A Britanika jest tworzona w niezaburzonej ciągłości dziejów i przede wszystkim opiuje rodzimą wiedzę brytyjską, gdzie nie było zaborów. Polskie encyklopedie były pisane z głowy po spalonaych archiwach i z utrudnionym dostepem do źródeł. Co tu porównywać?
Beno,
1) nie uogólniaj tego w ten sposób; Encyklopedia Powszechna mistrza Orgelbranda nie musi się niczego wstydzić przed ówczesną jej Britaniką; podobnie 55-tomowa Wielka encyklopedia ilustrowana Granowskiego i Sikorskiego (choć doprowadzona tylko do litery p);
2) nie pisz, że "kilkakrotnie się zmieniał język", jako o dowodzie na coś, bo: a) język cały czas się zmienia, b) ostatni raz duża zmiana była kilka wieków temu, gdy jeszcze nie było żadnej polskiej encyklopedii;
3) nie mów: "polskie encyklopedie były pisane z głowy", tak, jakbyś mówił o książkach kucharskich, bo mnie, historykowi literatury, po prostu źle się robi;
4) "opiuje"* -> "opiewa" (ale nawet to drugie nie do końca poprawne w tym akurat kontekście), *błąd słowotwórczy;
5) _zawsze_ jest co porównywać i zawsze z takiego porównania można wyciągnąć jakieś wnioski.
Chepry
| -----Original Message----- | From: ... Andrzej B. | Sent: Thursday, July 22, 2004 9:05 AM / | 4) "opiuje"* -> "opiewa" (ale nawet to drugie nie do końca poprawne | w tym akurat kontekście), *błąd słowotwórczy; /
Mi się zdawa ;-) (same błędy, co?) że miało być "opisuje"
J"E"D