Tak mi wpadło do głowy: jeżeli faktycznie ilość użytkowników maleje w olbrzymim tempie, to jaki wpływ na to mogą mieć wersje przejrzane? Załóżmy, że ktoś obeznany z jakimś tematem próbuje wprowadzić na Wiki swoją pierwszą (prawidłową) edycję. Ale witany jest tekstem: "Dziękujemy za dokonane przez Ciebie zmiany. Oczekują one na przejrzenie przez jednego z redaktorów." Nie jest to całkowicie zrozumiały komunikat. Zakładam też, że mało komu będzie się chciało przebrnąć od razu przez Pomoc:Wersje oznaczone i WP:Redaktorzy. Ale ponieważ edycja faceta jest niewidoczna, a ma on IQ powyżej 50, rozumie, że "przejrzenie" oznacza w tym momencie "zatwierdzenie". Więc czeka na zatwierdzenie kilka godzin - nic, dni - nic, miesiąc - nic. Nie jest to zbyt zachęcające powitanie nowego uczestnika.
Jak wynika z opracowania Bulwersatora, które pokazał na liście czas jakiś temu, panuje pogląd, że aby edytować Wiki, trzeba się zalogować. Niestety, nawet, jeśli to zrobi, problem faktycznego zignorowania edycji delikwenta pozostaje, ale za to jest zarzucony nieprzejrzystym i bezsensownym systemem wprowadzania. Na ten temat mógłbym napisać wiele, ale teraz chciałbym poruszyć konkretnie wpływ wersji przejrzanych.
Nie mówię, że trzeba znieść wersje przejrzane, bo to byłoby wylewanie dziecka z kąpielą, po prostu stawiam problem. Twierdzę natomiast, że przeglądanie edycji newbies na bieżąco to utopia. Ale jakie rozwiązanie byłoby dobre, pojęcia nie mam.
Marcgal