W szczególności do osób o jedynie słusznych poglądach jak Julo, Roo72, Beno... Otóż ja mam w nosie wasze poglądy na moją osobę. Oczywiście nie wyzwiska naruszające nie tylko netykietę, ale i polskie prawo... Mniejsza. Nie widzę sensu tak skonstruowanego przez Was apelu. Jest on sprzeczny z wszelkimi zasadami wikipedii i jako taki wystawia bardzo złe świadectwo zrozumienia jej ideii oraz osób, które się pod nim podpisują.
Chcecie mnie się pozbyć - opracujcie zasady i ich przestrzegajcie. Co więcej. Napiszcie jakąkolwiek merytoryczną skargę w tym zakresie... bo jak sobie wyobrażacie to inaczej? Zaczniecie mi do domu dzwonić z pogróżkami? A może pikietę mi pod domem urządzicie? Proponuje szybko powołać partię i w sejmie przez swych posłów przegłosować zakaz istnienia osób domagających się jasnych zasad na wikipedii...
a, nie jest to śmieszne... mimo wszystko... absurd tej sytuacji Bareję by zaskoczył.
Nie powinienem co prawda no ale, czasami trudno się powstrzymać:
"From: wikipedysta@gazeta.pl wikipedysta@gazeta.pl Date: Jul 26, 2005 6:54 AM Subject: [Wikipl-l] Specjalnie dla Julo i Beno - pewnych swego... za bardzo boicie się referendum? Co? Może byście zrobili głosowanie i sprawdzili, ile osób to wszyscy i ile osób popiera jedynie wasze słuszne przekonanie o banie?"
I parę dni później: "Nie widzę sensu tak skonstruowanego przez Was apelu. Jest on sprzeczny z wszelkimi zasadami wikipedii i jako taki wystawia bardzo złe świadectwo zrozumienia jej ideii oraz osób, które się pod nim podpisują."
Żałosne, no ale czego innego można się spodziewać – głosowania ten człowiek chciał, głosowanie dostał, "przegrał" sromotnie no ale jego świetnego samozadowolenia to oczywiście nie popsuło.