Nie wiem co się dzieje na Wikipedii, ale ja jestem na skraju nerwowego załamania patrząc na Błażeja. Chyba to nie na tym polega, abyście się wzajemnie wykańczali i przy okazji swoich bliskich, którzy od czasu do czasu interesują się Wiki. Nerwowe odpalanie papierosa od papierosa (chyba 80 dziennie - nie chcę wiedzieć, czy nie więcej), szaleńcze drgawki nad klawiaturą (w trakcie pisania odpowiedzi). Nie trzeba być wikipedystą, aby mieć zszargane nerwy. Wypracujcie sobie nowy styl w odpowiedziach, a nie napiętnowanie lub odchodzenie na jakiś czas z Wiki. Wszyscy na pewien sposób jesteście sobie potrzebni, ale potrzebni zdrowi a nie chorzy (na umyśle i duszy)!!!
On Wed, Oct 27, 2004 at 04:14:00PM +0200, Gemma wrote:
Nie wiem co się dzieje na Wikipedii, ale ja jestem na skraju nerwowego załamania patrząc na Błażeja. Chyba to nie na tym polega, abyście się wzajemnie wykańczali i przy okazji swoich bliskich, którzy od czasu do czasu interesują się Wiki. Nerwowe odpalanie papierosa od papierosa (chyba 80 dziennie - nie chcę wiedzieć, czy nie więcej), szaleńcze drgawki nad klawiaturą (w trakcie pisania odpowiedzi). Nie trzeba być wikipedystą, aby mieć zszargane nerwy.
No to może niech przestanie palić, bo go to najwyraźniej nie uspokaja. Jak nie chce się denerowować to niech idzie na spacer, zamiast mieszać ludzi z błotem i rzucać obelgami na prawo i lewo (Ciekawy sposób odreagowywania, nie ma co. Ja w takich chwilach zapuszczam Quake'a, przynajmniej nikt nie ma mi za złe jak go zabiję).
Nie ma znaczenia czy ma rację czy nie, pisząc na poziomie przeciętnego dresa z ulicy. Jakaś kultura jednak obowiązuje.
Wanted
Marcin Sochacki napisał(a):
Nie ma znaczenia czy ma rację czy nie, pisząc na poziomie przeciętnego dresa z ulicy. Jakaś kultura jednak obowiązuje.
...nawet jesli to wielki Beno. ;-}
szczerosc to wspaniala rzecz, ale najlepiej jesli gesto przyprawiona dystansem i zyczliwoscia do rozmowcy (z zalozenia a nie tylko jak jest fajny). i wcale nie dlatego, ze nalezy zaciskac zeby jak ktos nam robi wbrew, ale dlatego, ze [[Podstawowy błąd atrybucji]] to naprawde niedoceniana a przepotezna rzecz. podobnie jak skutki decyzji podejmowanych w emocjach a nie np. pare godzin pozniej.
ATSD: nie wymadrzam sie, gdybym sam tego nie staral sie stosowac to LN by pewnie dawno nie istnialo a ja leczyl poczucie zalu do swiata -- a po kiego?
co do mnie to nie wierze zeby jakakolwiek, nawet najkiepsciejsza strona, mogla utopic Wikipedie: wiekszosc ludzi nawet nie zauwazy jej istnienia, ponad 40 tysiecy roznych sensownych stron robi swoje, a od czegos w koncu jest ten szablon dla kontrowersyjnych stron i tyle. nie rozumiem tez po co ktos wrzucil na glowna strone takie desperackie wezwanie -- znowu to tylko (niefortunnie rozwiniety) spor na liscie, ktorego nikt kto nie jest zapisany nawet nie zauwazy.
/me pozdrawia wszystkich i idzie podlubac w swoim ogrodku
d. 'znaj proporcjum' k.