From: "Andrzej B." chepry@poczta.onet.pl
G> Bardzo bym chciał, żeby główni ochotnicy do rozpoczęcia tego artykułu
byli
G> równie gorliwi w jego dokończeniu. Bo to nie jest artykuł typowo G> encyklopedyczny. Tego artykułu nie można przerwać w połowie. Ależ oni by bardzo chcieli go dokończyć! Ale to trudne, kiedy w tym przeszkadzasz... Kiedy autorzy chcieli użyć właściwego (tak pod względem znaczeniowym, jak i emocjonalnym) słowa "terroryści", Ty stwierdziłeś, że przecież "to nie byli terroryści", tylko "nieszczęśliwi, biedni ludzie": G> pod wrażeniem biednych dzieci rzucili się na biednych terrorystów no i zacząłeś ich bronić. W dość irracjonalnej dyskusji. Mi na przykład odechciało się w ogóle pisać na Wiki.
To dziwne, bo jeżdżąc często na wschód powinieneś więcj wiedziec. Np. że Osetyńczycy są najbardziej zrusyfikowani i najłatwiej tam o kolaborantów. To kolejny argument za niepisaniem na gorąco - skoro aż mnożą się wątpliwości, czy to na pewno byli "terroryści".
I powtórzę jeszcze raz. Wiadomo co to teroror, ale nie wiadomo kogo nazywać terrorystą. Taw dorzucił świetną uwagę - że również metod terrorystycznych de facto nie ma, skoro posługują się nimi np. żołnierze albo agenci.
Skrytobójca terrorystyczny zabija terrorystycznie, ale agent federalny robi dokładnie to samo i dokładnie tak samo, ale nieterrorystycznie? A gdzie logika i szacunek dla języka?
Najbardziej jednak chciałbym zaapelować do Ciebie o racjonalne podejście do współpracy na Wikipedii. Dyskutujemy bowiem teraz o edycji artykułów nietypowych z punktu widzenia edytorstwa encyklopedycznego - artykułów, których nie można porzucać w trakcie pracy nad nimi.
ps. Chyba masz coś z czytnikiem, bo na wszystie Twoje posty odpowiadam automatycznie na priva a nie na grupę.
Beno/GEMMA
W wiadomości wysłanej przez Gemma 9 września 2004 o 23:54:18 przeczytałem:
G> I powtórzę jeszcze raz. Wiadomo co to teroror, ale nie wiadomo kogo nazywać G> terrorystą.
To i ja powtórzę: to _Ty_ nie wiesz. Zdecydowana większość wie. Wystarczy sięgnąć na półkę, tam jest definicja. Zreferuję ją w skróconej formie: terrorysta to osoba, która dopuściła się terroryzmu. Kropka.
Jeśli uważasz, że to, co miało miejsce w Biesłanie, to nie był akt terroryzmu, tylko "zabawy miłe i przyjemne", to przepraszam - rzeczywiście masz rację. Słowo "terrorysta" jest nieuzasadnione.
To nie jest ważne, kim jest ta osoba jest. To Twój dodatek semantyczny. Czy innym są Twoje dążenia do neutralności (takiej czy innej "neutralności") a czy innym język, słowa, semantyka.
Magazynier to ten, który pracuje w magazynie. Rolnik to ten, który pracuje na roli. A terrorysta to ten, który stosuje terroryzm. To taki mechanizm językowy, a nie naruszanie NPOV.
-- Chepry (Andrzej Barabasz)
From: "Andrzej B." chepry@poczta.onet.pl
Magazynier to ten, który pracuje w magazynie. Rolnik to ten, który pracuje na roli. A terrorysta to ten, który stosuje terroryzm. To taki mechanizm językowy, a nie naruszanie NPOV.
Czyli żołnierzy rosyjskich będziemy nazywać terrorystami od dzisiaj? I Busha też? Chodzi cały czas o trudności ze stosowaniem tego terminu. A w przypadku Biesłana jest już niemal pewne, że to nie byli "terroryści" tylko prowokacja moskiewska.
Skoro ciężko używać tego terminu jednoznacznie, to go nie uzywamy, jeśli nie musimy.
A nie musimy.
Beno
G> A w przypadku G> Biesłana jest już niemal pewne, że to nie byli "terroryści" tylko prowokacja G> moskiewska.
A skąd niby taka pewność?
Gemma dnia 10 września 2004, o 00:31:13 pisze:
G> Czyli żołnierzy rosyjskich będziemy nazywać terrorystami od dzisiaj? Tych, którzy zasłużyli. Część na pewno na to miano zasłużyła.
G> A w przypadku Biesłana jest już niemal pewne, że to nie byli "terroryści" G> tylko prowokacja moskiewska. Sorry, wg Ciebie "terroryści" to synonim walczących o wolność Czeczenów??? Czy to była prowokacja, czy agenci federalni, czy okoliczni mieszkańcy, czy bandy, czy ktokolwiek, to byli oni terrorystami, bo stosowali terror. Kropka.
i EOT z mojej strony.
Tomek G. said the following on 2004-09-10 00:47:
[...]
Czy to była prowokacja, czy agenci federalni, czy okoliczni mieszkańcy, czy bandy, czy ktokolwiek, to byli oni terrorystami, bo stosowali terror. Kropka.
i EOT z mojej strony.
No wreszcie ktoś to napisał.
KJ
---------------------------------------------------------------------- Portal INTERIA.PL zaprasza... >>> http://link.interia.pl/f17cb
On 10-09-2004, Kamil Jońca wrote thusly :
Tomek G. said the following on 2004-09-10 00:47:
[...]
Czy to była prowokacja, czy agenci federalni, czy okoliczni mieszkańcy, czy bandy, czy ktokolwiek, to byli oni terrorystami, bo stosowali terror. Kropka.
i EOT z mojej strony.
No wreszcie ktoś to napisał.
Głos rozsądku i logiki.
Pozdrowienia, Kpjas.
Jak donosi Tsca, według http://en.wikipedia.org/wiki/Template_talk:PD-USGov okazuje się, że zdjęcia utworzone przez amerykański rząd niekoniecznie są public domain poza USA - czyli mogą być problemy z ich wykorzystaniem w Polsce... Co prawda serwery Wikipedii znajdują się w Polsce, ale oznacza to, że nie będzie możliwe ich wolne rozpowszechnianie i komercyjne użycie w Polsce...
PAD> Jak donosi Tsca, według PAD> http://en.wikipedia.org/wiki/Template_talk:PD-USGov PAD> okazuje się, że zdjęcia utworzone przez amerykański rząd niekoniecznie PAD> są public domain poza USA - czyli mogą być problemy z ich PAD> wykorzystaniem w Polsce... Co prawda serwery Wikipedii znajdują się w PAD> Polsce, ale oznacza to, że nie będzie możliwe ich wolne PAD> rozpowszechnianie i komercyjne użycie w Polsce...
Miało być: znajdują się w USA