Może to nie miejsce na takie dyskusje ale muszę zaprotestować.
Nic się nie zmieniło, od początku ludzkoci "takie gazety" sprzedawały się najlepiej.
Poczucie schyłkowoci towarzyszy ludziom od zawsze i będzie towarzyszyło. A wspócłczenie nie ma żadnych dodatkowych symptomów upadku cywilizacji, których nie byłoby 1000 czy 2000 lat temu, czy chociażby 60 lat temu. mzopw
Prawdę mówi Silthor
_______________________________________________ WikiPL-l mailing list WikiPL-l@Wikipedia.org http://mail.wikipedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l
| -----Original Message----- | From: ... Silthor | Sent: Monday, October 25, 2004 5:27 PM / | Może to nie miejsce na takie dyskusje ale muszę zaprotestować. | | Nic się nie zmieniło, od początku ludzkości "takie gazety" | sprzedawały | się najlepiej. | | Poczucie schyłkowości towarzyszy ludziom od zawsze i będzie | towarzyszyło. A wspócłcześnie nie ma żadnych dodatkowych symptomów | upadku cywilizacji, których nie byłoby 1000 czy 2000 lat temu, czy | chociażby 60 lat temu. | mzopw | | | Prawdę mówi /
Silthor, zrób coś ze swoim Groupwise'm, tak jak stoi w http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Netykieta_listy_dyskusyjnej#3 (oznaczaj cytaty), bo w powyższej wiadomości jest kasza bez prawidło- wego oznaczenia że cytujesz mzopwa.
Przy okazji, wbrew (jednak :-) ) Selenie, oraz Chepremu, uważam, że mzopw i Silthor mają rację w stwierdzeniu, iż ludzie mieli tendencję do idealizowania przeszłości (legenda złotego wieku), psioczyli na teraźniejszość (upadek obyczajów, ech ta młodzież, itd.) i obawiali się przyszłości. Co do gazet itd., to również mam podobne zdanie - w czasach chociażby panem et circenses (chleba i igrzysk) co "sprze- dawało się" lepiej (szerzej) - gladiatorzy czy Seneka?
Pzdr., J"E"D (Ency)
Poczucie schyłkowo�ci towarzyszy ludziom od zawsze i będzie towarzyszyło. A wspócłcze�nie nie ma żadnych dodatkowych symptomów upadku cywilizacji, których nie byłoby 1000 czy 2000 lat temu, czy chociażby 60 lat temu. mzopw
Prawdę mówi Silthor
Możliwe... Może jednak obecne zdobycze techniki pozwalają wyraźniej to zobaczyć - w tej globalnej wiosce... Nie wiem. Może mi się zdaje, ale kiedyś elity łatwiej się przebijały i mniej je ośmieszano. Zapewne podacie wiele przykładów na to, że i dawniej tak było. Cóż, wiadomo jednak, że dla przeciętnego człowieka, jakim przecież jestem, najłatwiejsze jest mówienie o własnym podwórku, co niniejszym czynię.
Nie wiem, czy idealizuję przeszłość (właśnie przyszedł post Janusza). Teraźniejszość odczuwam najsilniej, co naturalne, no i boli mnie... Może za mało mam PRAWDZIWYCH problemów?... Przynudzam, motam się i zaśmiecam listę...
Selena