From: "Paweł Dembowski" fallout@lexx.eu.org
Ale przedtem padła propozycja "wycyckania" np. BIP-u. Beno/GEMMA
Czy ja wiem czy wycyckania? W cywilizowanych krajach dane utworzone przez agencje/urzędy rządowe są dostępne jako public domain - tak jest choćby w USA czy krajach skandynawskich... Nic więc dziwnego, że u nas również padło pytanie czy z danych z BIPu również można w ten sposób korzystać.
Znając nieprecyzyjność polskiego prawa, niekompetencję urzędników i rozmycie uprawnień, nie należy nawet dochodzić stosownych ustaleń.
Wystarczy sam fakt, że w naszym dziwnym kraju władza nie wie nawet ile miejscowości ma i gdzie leżą, co już wystarcza za cały komentarz.
Beno/GEMMA