On Sun, Oct 24, 2004 at 10:33:44PM +0200, Gemma wrote:
From: "MaRCiN Okolotowicz" zero@wp.pl
proponuje Panu jutro wybrac sie do pana Leszka Balcerowicza, ktorego podpis figuruje juz na 10-zlotowce i powiedziec mu ze jest falszerzem bo w tym kawalku papiera nie ma zlota za 10zl. Mysle ze sie poda po tym do dymisji. a co do wnioskow ktore chcial Pan zeby wyciagneli "ludzie inteligentni i swiadomi wypowiadanych slow" to moze byc ciezko. Zdaje sie ze oprocz Pana takich tu nie ma.
Kopernik pisał o konsekwencji psucia pieniądza wykazując skutki tego w postaci inflacji. Co wspólnego ma dzisiejszy - całkowicie umowny i symboliczny pieniądz ze zjawiskiem opisywanym przez Kopernika, kiedy zaczynano szachrowanie (nieudolne parytetowanie) z monetami - nie wiem. Nie widzę związku.
A gorsze nie powinno wypierać z lepszego w pracy nad Wiikipedią. Nie ma powodu, aby dobre artykuły w Wikipedii zastepować ich gorszymi odpowiednikami. Kruszcu u nas dość.
Prawo Kopernika dotyczy wypierania w obiegu tego z dwoch prawnie rownowaznych srodkow platniczych, ktory jest uwazany przez uczestnikow za bardziej wartosciowy.
Idea jest taka: A i B sa prawnie uznawane za rownowazne, ale ludzie wola A niz B. Wiec wydawac beda raczej B (ktore musi byc akceptowane z ta sama wartoscia jak A), doprowadzajac do bardzo duzego uzycia B w obiegu, a bardzo malego A (zamiast spodziewanego proporcjonalnego do calkowitej ilosci pieniadza).
Banalny przyklad: banknoty 100-zlotowe o wartosci 10000 zlotych sa uwazane przez wszystkich za bardziej pozadane niz stos monet 1-zlotowych o tej samej prawnej wartosci. A zatem zgodnie z prawem Greshama-Kopernika monety beda nadreprezentowane w obiegu w stosunku do ich udzialu w ilosci pieniadza. Nie zaszlo tu oczywiscie zadne falszerstwo.
http://en.wikipedia.org/wiki/Gresham%27s_Law
Moral jest taki - merytoryczna tresc tego prawa nie ma absolutnie nic wspolnego z tym, jak sie ja w potocznym uzyciu stosuje.