From: "Daniel Koć"
Gdybym ocenial wyglad wydawnictwa albo strony "na swoje widzimisie", dostalbym w leb za to, ze nie znam sie, a obowiazuja standardy DTP itp. -- przynajmniej pare osob juz za to dostawalo. Pomstowales wtedy do nieba, choc kazdy ma przeciez takze wlasna estetyke do oceniania layoutu bez niczyjej pomocy. Teraz dla odmiany w ogole nie interesuje cie co mowi prawo, bo wiesz z gory co jest zlodziejstwem (ale nie mowisz co jest dozwolonym uzywaniem)...
Wiele rzeczy z estetyki i reguł DTP jest poparte niekwestionowanymi osiągnięciami projektantów od kilku tysiącleci. Niczego nowego, jeśli chodzi o pryncypia, nie ma, bo nie zmieniła się fizjologia widzenia i ergonomia czytania. Do dzieł Gutenberga czy napisu na Kolumnie Trajana powraca się nieustannie i nikt tego nie poddaje pod wątpliwość, jak to zostało zrobione. Natomiast ciągle jest walka z udziwniaczami-artystami bez wykształcenia i samokrytyki. Owszem są zmiany, ale te też są uzasadnione - np. półpauza wypiera pauzę, bo popularne współczesne kroje są coraz węższe. Wszystko da się uzasadnić, i tak właśnie postępuję.
W przypadku prawa takich norm uniwersalnych za bardzo nie ma - jest za to bieżąca polityka, położenie geopolityczne, dyktat Unii itp. Prawo stanowi silniejszy, a nie mądrzejszy.
Czujesz różnicę?
Beno/GEMMA