| -----Original Message----- | From: ... selena | Sent: Monday, October 25, 2004 1:57 PM / | Tacy jak ja nie mają racji, bo stanowią mniejszość. Swoją | małą krucjatę będę jednak kontynuować - nie szukając niczy- | jej akceptacji. Akceptacja to ogólnie rzecz biorąc dla mo- | ich działań i podejścia do życia rzadkość, więc nie sprawia | mi różnicy kolejny kamień wrzucony do ogródka. ŚWIATA nie | zmienię, ale swój malutki światek mogę. /
Czy ja wiem czy mniejszość? Może jednak jest to większość, tyle że milcząca i zakrzykiwana przez pewnych siebie sprawnych jezy- kowo inaczej? I tylko niekiedy ktoś w końcu powie coś głośno. Jak Ty. Dzięki, bo jesteśmy w jednym obozie. I bardzo dobrze, że oprotestowałaś kryterium guglania, i to tak mocno, że nawet słynący jako fan tego sposobu Taw przemówił ludzkim głosem.
I przy okazji - niech inni nie spuszczaja nosa na kwintę, szczególnie Ścibor - pewnie mnie pamiętasz, gdyż u począt- ków Twojej bytności na liście oprotestowałem pewne braki, co przyjąłeś spokojnie i do realizacji, i od tamtej pory nikt nie może się przyczepić. W każdym razie jestem prze- nany, że mówienie głośno o poprawności językowej (oczywiś- cie nieerystycznie, NPOV-owo :-) ) jest skuteczne. Tym bardziej że sam pomimo moich starań widzę jakie to jest trudne, i że samemu wiele mi brakuje.
A mzopw chyba trochę przejął się rolą w wystawianiu Selenie cenzur. Wieć z mojej strony, mzop, nie przejmuj się rolą, I tak Cię ... ;-)
Pzdr., J"E"D (Ency)
PS.
/ | Chciałabym już ze swej strony zakończyć ten temat - obawiam się, że | zaśmiecam tę listę. Chętnie porozmawiam prywatnie, jeśli ktoś | ma ochotę. /
Listy nie zaśmiecasz, na priva może się zgłoszę, ale jestem w wielkim niedoczasie. J.