Lukasz Aranowski napisał(a):
Tym samym przekreślono prawie 800-letnią tradycję tego słowa i całą jego historię. Takich przykładów jest mnóstwo
- również w innych nazwach geograficznych.
Mała ciekawostka. Mój ojciec jest zawodowym historykiem, autorem sporej garści książek i niezliczonych artykułów z dziedziny historii wojskowości. Czytując kiedyś z przejęciem jego prace zauważyłem, ze posługuje się nierzadko terminologią wyjętą ze źródeł historycznych, archaizując nieco styl swoich publikacji. Gdy go o to zapytałem, stwierdził, że w pewnej mierze jest to bezwiedne uleganie dawnemu językowi, a w jeszcze większej mierze pochylenie się nad skarbnicą języka, jego tradycją, chęć zachowania historycznej stylistyki i semantyki. I nie był w tym wyjątkiem, bo wielu jego kolegów posługiwało się podobnymi środkami. Paweł